Sukcesja w jednoosobowej działalności gospodarczej
– jakie są zagrożenia i jak się zabezpieczyć?
Zdecydowana większość przedsiębiorców w Polsce wykonuje działalność gospodarczą w formie jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG), na podstawie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej (CEIDG). Kluczową cechą takiego przedsiębiorstwa jest wówczas jego ścisłe powiązanie z osobą prowadzącego je właściciela, którego śmierć powoduje wiele praktycznych problemów, uniemożliwiających płynną kontynuację funkcjonowania firmy.
Czy w związku z tym warto prowadzić tak ryzykowną formę biznesu, czy jednak lepiej jest rozważyć przekształcenie JDG w spółkę? Sprawdźmy!
Jednoosobowa działalność gospodarcza – zagrożenia związane z prowadzeniem JDG
Największe zagrożenie związane z prowadzeniem jednoosobowej działalności gospodarczej wynika ze ścisłego powiązania prowadzonego przedsiębiorstwa z osobą jego właściciela, co staje się szczególnie problematyczne w przypadku śmierci tego przedsiębiorcy.
Przede wszystkim, o ile za życia przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą nie został powołany zarządca sukcesyjny (albo nie zostanie on powołany przez określone osoby po śmierci właściciela firmy), to zgon przedsiębiorcy uniemożliwia dalsze kontynuowanie działalności. Oznacza to w szczególności:
- wygaśnięcie umów o pracę,
- wygaśnięcie pełnomocnictw,
- uniemożliwienie realizacji umów z kontrahentami,
- utratę możliwości posługiwania się numerem NIP,
- wygaśnięcie decyzji administracyjnych,
- brak dostępu do rachunku bankowego firmy.
Wśród innych zagrożeń związanych z prowadzeniem jednoosobowej działalności gospodarczej należy wymienić również fakt, że w przypadku JDG przedsiębiorca odpowiada całym swoim majątkiem za zobowiązania firmy. Musi śledzić częste zmiany polskich przepisów podatkowych, które z roku na rok znacznie podwyższają zobowiązania przedsiębiorców. Wszystko to sprawia, że w bilansie wad i zalet indywidualna działalność gospodarcza wypada „pod kreską”.
Kogo dotyczy problem sukcesji firmy?
Problem sukcesji firmy dotyka głównie przedsiębiorców, którzy zdecydowali się na założenie jednoosobowej działalności gospodarczej w pierwszych latach polskiej transformacji ustrojowej, a więc obecnych 50/60-latków.
Pokolenie dzisiejszych nestorów i gestorów jest pierwszym w realiach polskiej gospodarki pokoleniem, które stoi przed wyzwaniami, jakie niesie ze sobą sukcesja. To przede wszystkim oni powinni rozsądnie pomyśleć o planie na dalsze lata i podjąć świadome decyzje pozwalające „uodpornić” biznes na wydarzenia losowe.
Nie oznacza to jednak, że problemem nie powinny zainteresować się także już dziś osoby młodsze. Przeciwnie, zmianę formy prowadzenia działalności powinien rozważyć każdy przedsiębiorca, który, niezależnie od swojego wieku, działa już jakiś czas na rynku – w szczególności taki, który przeszedł na tzw. duży ZUS.
Dlaczego zarząd sukcesyjny nie jest skutecznym rozwiązaniem?
Przepisy dotyczące zarządu sukcesyjnego nie mają na celu umożliwienia przekazywania w spadku przedsiębiorstwa jako całości, a jedynie utrzymanie fikcji prawnej jego istnienia pomimo śmierci właściciela. Niezwłocznie po ustanowieniu zarządu sukcesyjnego zarządca sukcesyjny musi sporządzić i złożyć przed notariuszem wykaz inwentarza przedsiębiorstwa w spadku, obejmujący składniki przedsiębiorstwa w spadku (według stanu i cen z chwili śmierci przedsiębiorcy), a także długi spadkowe związane z działalnością gospodarczą zmarłego przedsiębiorcy i ich wysokość (według stanu z chwili śmierci przedsiębiorcy) (art. 28 ust. 1 Ustawy o zarządzie sukcesyjnym).
Wyjaśnienia również wymaga, że, wskutek ustanowienia zarządcy sukcesyjnego, przedsiębiorstwo nie staje się „własnością” zarządcy. Przeciwnie, w dalszym ciągu należy ono do właścicieli (np. spadkobierców ustawowych lub testamentowych), z czym wiążą się określone obowiązki.
Zarządca sukcesyjny może działać całkowicie samodzielnie jedynie w zakresie czynności zwykłego zarządu. W przypadku czynności przekraczających zwykły zakres prac zarządu, zarządca może dokonać czynności jedynie za zgodą wszystkich właścicieli przedsiębiorstwa w spadku, a w przypadku braku takiej zgody – za zezwoleniem sądu (art. 22 Ustawy o zarządzie sukcesyjnym).
W zakresie zysków przedsiębiorstwa w spadku (i zaliczek na ten zysk) zarządca sukcesyjny jest dłużnikiem właścicieli przedsiębiorstwa w spadku. Właściciele przedsiębiorstwa w spadku mogą bowiem co roku żądać podziału i wypłaty zysku (pomniejszonego o należności publicznoprawne i niepokryte straty) oraz wypłaty zaliczek na poczet przewidywanego zysku (art. 27 Ustawy o zarządzie sukcesyjnym)10.
Powyższe zasady nieuchronnie prowadzą do wniosku, że instytucja zarządu sukcesyjnego nie dość, że nie jest rozwiązaniem doskonałym, to jeszcze wymaga dużego nakładu organizacyjnego oraz sprawnego działania zarządcy sukcesyjnego. Co gorsza, efekt tych działań nie ma charakteru trwałego.
Jak skutecznie zabezpieczyć firmę na przyszłość? - dlaczego warto przekształcić ją w spółkę z o.o.?
Najlepszym rozwiązaniem problemu sukcesji w przedsiębiorstwach rodzinnych pozostaje niewątpliwie przekształcenie jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG) w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością jeszcze za życia jej właściciela.
- Po pierwsze, przekształcenie firmy jest rozwiązaniem długofalowym i nie wymaga stosowania wyłącznie tymczasowych rozwiązań związanych z ustanowieniem zarządcy sukcesyjnego. Spółka, jako osobny byt prawny, jest bowiem odseparowana od osoby właściciela. Przepisy Kodeksu spółek handlowych przewidują konkretne zasady postępowania w przypadku śmierci wspólnika i – co więcej – wspólnicy już w umowie spółki mogą ograniczyć (lub wyłączyć) możliwość wstąpienia do spółki spadkobierców zastępujących zmarłego wspólnika.
- Po drugie, spółka z o.o. jest rozwiązaniem pewnym i rzetelnym z punktu widzenia kontrahentów. Forma prawna nie wywoła bowiem u nich obawy o los współpracy w sytuacji losowej, jaką jest śmierć właściciela firmy.
- Po trzecie, spółka z o.o. będzie rozwiązaniem, które wyłączy całkowitą odpowiedzialność przedsiębiorcy za zobowiązania. Wspólnicy spółki z o.o. (o ile nie są jednocześnie członkami zarządu spółki i nie złożą w odpowiednim czasie wniosku o ogłoszenie upadłości tejże), nie ponoszą odpowiedzialności za jej zobowiązania.
Warto myśleć o przyszłości firmy już dziś
Założenie jednoosobowej działalności może być dobrym początkiem biznesu, ale warto myśleć o przyszłości firmy. JDG pozostaje ryzykowną formą prowadzenia biznesu, zwłaszcza biorąc pod uwagę problemy związane z jej dziedziczeniem. Ryzyka tego nie niweluje całościowo nawet instytucja zarządu sukcesyjnego. Przedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą powinni zatem zawczasu pomyśleć o zabezpieczeniu swojego biznesu i przekształceniu JDG w spółkę z o.o.
Dzięki naszej wiedzy i doświadczeniu szybko pomożemy Państwu zrozumieć skomplikowaną problematykę przekształcenia jednoosobowej działalności gospodarczej oraz odpowiednio zaplanujemy oraz przeprowadzimy cały proces – zarówno pod kątem prawnym, jak i podatkowym oraz finansowym.